Monday, October 21, 2013

Rozdział 1 : Szkoła i..........inne takie.

Zayn, Lou, Liam skończyli szkołę, ale muszą jeszcze parę rzeczy poprawić, przez co są wkurzeni, delikatnie mówiąc. No, jest plus, sam przynajmniej nie będę.Mijaaaaaaaliśmy długi korytarz, ponieważ ta lekcja, <Fizykaaaaaa> Ja nie mogę, była na końcu szkoły, a wejście było na drugim końcu.Rozejrzał się za Niallem...Powinien być za nim...Tiaaaaaaa, pewnie poszedł po kanapkę. Dzwonek.Boże, jak mi się nie chce iść na te lekcje......No ale trzeba.
Wszedł do klasy, zobaczył, że Niall siedzi na swoim miejscu chyba...zmartwiony?
-Co Horan, kanapki się skończyły?-zapytałem z ironicznym uśmiechem na ustach.
-Ha-ha-ha. Bardzo zabawne.-powiedział Niall ze znużoną miną.
-Uwaga wszyscy!Jutro klasówka z ostatniego działu który przerabialiśmy.-Belferka weszła do klasy.
-Nieeeeee..!-rozległy się pomruki po klasie. Po chwili drzwi otworzyły się, a do klasy, weszła dziewczyna.
-Dzień Dobry, sorry za spóźnienie, ale nie ogarniam szkoły.
-Nina!Czapka, w szkole nie nosi się czapki.
-Taak, tylko że będzie mi zimno w głowę.
Niall a coś ruszyło.Tak jakoś dziwnie drgnął.Po chwili zaczął stukać w ławkę.
-Nina, usiądź tam, obok Nialla jest wolne miejsce.
Niall zaczął coś pisać, ale przecież ona nam nic nie dyktowała.
Lekcja zleciała szybko, a Horan znowu gdzieś się szwędał.W sumie, to nawet spoko laska z tej nowej. Tylko jakiś dziwny akcent miała, on nigdy takiego nie słyszał.
Teraz Biologia.Jezu, czemu same najgorsze lekcje?Znowu szedł korytarzem, znowu Nialla przy nim nie było.
Usiedli w ławkach, nauczyciel coś dyktował. Miał na to wyjebane.
Drzwi  otworzyły się i stanęli w drzwiach dwaj łysi, wysocy faceci.
-Dzień Dobry my po..

No comments:

Post a Comment